Aktualności

Clearview AI na cenzurowanym

Wyobraźmy sobie system, wyposażony w bazę danych zawierająca wiele miliardów zdjęć ludzi, pochodzących z Facebooka, YouTube, Twitter, Venmo oraz milionów innych stron internetowych. Przez wiele lat firmy technologiczne, mające możliwości do zaprojektowania i uruchomienia takich systemów, powstrzymywały się od uruchomienia tego, co ostatecznie zawłaszczyłoby szczątkami naszej prywatności i skonfrontowało z nową rzeczywistością. Rzeczywistością, w której zostawiamy bardzo wyraźne cyfrowe ślady, nie tylko serfując po Internecie, ale i spacerując na świeżym powietrzu. Rzeczywistością, w której ktoś zupełnie dla nas obcy, wyposażony w okulary “rozszerzonej rzeczywistości” spogląda w naszym kierunku, poznając nasze imię, nazwisko, miejsce zamieszkania oraz listę przyjaciół. Brzmi znajomo? Takie narzędzie z pewnością posiada Tony Stark, ale jest on postacią fikcyjną, a my przecież dyskutujemy o realnej technologii.

Clearview AI – amerykańska firma technologiczna, która opracowała inteligentny system rozpoznawania twarzy, oparty o źródła danych wspomniane w pierwszym akapicie, bardzo długo działała w tajemnicy. Naturalnie, przedstawiciele firmy deklarowali, że technologia ta będzie wykorzystywana tylko w jednym, właściwym celu – zapewnieniu bezpieczeństwa w życiu publicznym. Gdy jednak na początku 2020 roku The New York Times opublikował artykuł „The Secretive Company That Might End Privacy as We Know It”, sekrety firmy musiały zmierzyć się z opinią publiczną, która wywołała globalną debatę na temat regulacji technologii rozpoznawania twarzy. Na domiar złego okazało się, że Clearview AI udostępnił swoją technologię nie tylko rządom i organom ścigania, ale również prywatnym spółkom. Na sądowy zakaz współpracy z sektorem prywatnym, nie trzeba było długo czekać. I chociaż, wyrok ten pozbawił firmę możliwości współpracy z podmiotom innym niż państwowe, to temat wciąż balansuje na krawędzi legalności w wielu krajach świata.

“What Clearview does is mass surveillance and it is illegal”

Daniel Therrien, Canada’s privacy commissioner.

Kanadyjskie organy zajmujące się ochroną prywatności uznały działalność firmy za nielegalną i wezwały do zaprzestania działalności na terenie ich kraju. Z kolei Szwedzki organ ochrony danych IMY nałożył na Szwedzki Urząd Policji grzywnę w wysokości 250 000 euro za bezprawne wykorzystanie technologii w celu identyfikacji podejrzanych. Zarówno Facebook, Twitter oraz LinkedIn “zażądały” od Clearview AI zaprzestania scrapowania danych i wykorzystywania pobranych od nich zdjęć w swojej kontrowersyjnej technologii.

Przedstawiciele Clearview AI utrzymują, że ich narzędzia budujące bazy zdjęć to wyszukiwarka, która gromadzi dane publiczne tak samo, jak robią to dużo większe firmy, w tym Google. Tym samym, mają pełne prawo do korzystania z materiałów dostępnych w publicznej sieci Internet.

Amerykańcy funkcjonariusze organów ścigania stwierdzili, że narzędzie Clearview jest pod każdym względem znacznie lepsze w identyfikowaniu sprawców niż inne dostępne im technologie. Przedstawiciele firmy twierdzą, że pośrednio doprowadzili do rozwiązania wielu spraw oraz przekazali informacje dotyczące terrorystów Departamentowi Policji Nowego Jorku. Ponadto ich technologia umożliwi wdrożenie cyfrowego śledzenia kontaktów osób z COVID-19.

Bezdyskusyjnie doszliśmy do etapu największego problemu z ochroną prywatności w historii ludzkości. Nie łatwo będzie uzyskać równowagę między bezpieczeństwem a etyczną autonomią i prawem do prywatności.

Autor

Michał Słowik

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *